Wpis z mikrobloga

Silnik rzeczywiście nie pracował jak powinien. Na niskich obrotach dławił się, a czasami obrotomierz wariował.


@maddict: Jeździj niesprawnym pojazdem - dziw się, że spłonął... ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@defoxe: Oczywiście, że trochę celowo wyolbrzymiłem, ale jednak nierówno pracujący silnik nikomu chyba nie dałby powodów, żeby podejrzewać takie skutki. Ot po prostu, nierówno pracuje, ale "da się z tym żyć" na tyle, żeby wrócić do domu a "jutro" odstawić auto do naprawy czy regulacji.
Tak więc mnie by bardzo zdziwiło, gdyby po wizycie u mechanika auto nagle stanęło w płomieniach na środku drogi.
  • Odpowiedz