Wpis z mikrobloga

Tak mnie dzisiaj naszła myśl, a propos pana Marcina P. twórcy Amber Gold. Moim zdaniem to jest skandal, że on od 5,5 roku siedzi w areszcie. W areszcie, nie w więzieniu. Nie ma postawionych zarzutów, nie został skazany żadnym prawomocnym wyrokiem. Czaicie to? 5,5 roku! I wyobraźcie sobie, że Wam prokuratura chce postawić zarzuty i wsadza Was na tak długi okres do więzienia. A potem okazuje się, że jednak nie zostaniecie skazani, bo prokuratora przez X lat nie zgromadziła wystarczających dowodów.

Powinni wprowadzić przepis, że areszt może być przedłużany max do 18 msc łącznie. Jeżeli przez ten czas prokuratura nie jest w stanie zebrać odpowiednich materiałów, by postawić zarzuty, no to sorry, ale wychodzisz, a prokurator prowadzący do dymisji.

Nie, to że popieram pana P. ale uważam, że my jako społeczeństwo powinniśmy być wyczuleni na opresję władzy. Fajny materiał na podobny temat zrobił ostatnio Sekielski, opowiadając o panu Stonodze. https://www.youtube.com/watch?v=BzQMcbr7Caw

#afera #ambergold #bialekolnierzyki #prawo
  • 57
  • Odpowiedz
@goodidea: z żadnej. Po prostu Uświadomiłem sobie, że prokuratura w naszym kraju jest w stanie każdego wsadzić de facto do więzienia, pod pozorem możliwego postawienia kiedyś w przyszłości zarzutów. Chciałbyś posiedzieć sobie w areszcie przez tyle lat? Bo ja nie.
  • Odpowiedz
@illustratum: to sobie snuj teorie spiskowe o mnie. Po prostu moim zdaniem to skandal. I nie, nie chodzi mi o to, żeby go uwolnić. Uważam, że powinien siedzieć i dostać maksymalny wyrok, ale WYROK i więzienie. Nie areszt.
  • Odpowiedz
@opokni: zanim zaczniesz się oburzać w Internecie, to najpierw poczytaj na temat, o którym piszesz. Marcin P. zarzuty ma przedstawione od dawna. Bez tego nie ma możliwości zastosowania tymczasowego aresztowania. Wyjątkiem jest 14-dniowy areszt związany z wydaniem listu gończego - a i w tej sytuacji postanowienie o przedstawieniu zarzutów musi być wydane, może być jedynie nieogłoszone podejrzanemu, jeśli się ukrywa.
  • Odpowiedz
Konkretnie powinien zostać zlikwidowany ten artykuł

Przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania, o którym mowa w § 4, nie stosuje się w odniesieniu do terminu określonego w § 2, gdy kara realnie grożąca oskarżonemu za zarzucane mu przestępstwo nie przekroczy 3 lat pozbawienia wolności, a w stosunku do terminu wskazanego w § 3, gdy nie przekroczy ona 5 lat pozbawienia wolności, chyba że konieczność takiego przedłużenia jest spowodowana celowym przewlekaniem postępowania przez oskarżonego
  • Odpowiedz
@opokni: mam rację i de facto i de iure. A co do długości postępowania przygotowawczego, to wobec Marcina P. i jego żony jest ono zakończone. Od jakiegoś czasu trwa proces sądowy.
  • Odpowiedz
@IgorK: anyway, możemy teraz prowadzić szermierkę słowną w kwestiach prawniczych. Mi chodzi tylko i wyłącznie o to, że koleś bez WYROKU siedzi już 5,5 roku. Bo to, że nawet trwa proces, nie znaczy, że skończy się on wydaniem wyroku skazującego.
  • Odpowiedz
@opokni: Los Marcina P. i jego żony jest mi serdecznie obojętny (jeśli proces nie skończy się skazaniem, to za odszkodowanie za niesłuszny 5,5 letni areszt kupią sobie drugą linię lotniczą i jeszcze żonie na waciki zostanie). Ja jedynie prostuję piramidalne bzdury, które napisałeś w pierwszym poście.
  • Odpowiedz
@Leniek: Jak nie słusznie, to wytoczy proces o odszkodowanie i dostanie, w czym problem?

W czym problem? Może sam idź do aresztu na 5 lat, a potem bujaj się po sądach następne 5 lat żeby dostać odszkodowanie?
  • Odpowiedz