Wpis z mikrobloga

@pamq: ja jak kończyłem liceum to byłem zagrożony z matematyki (matura w 1998 więc bez matmy). Następnie dostałem się na #!$%@? elitarne w tym kraju studia i matematyka od prawie 20 lat jest mi potrzebna głównie do sprawdzania salda, a moje życie jest całkiem udane (przynajmniej do tej pory). Gdybym miał zdawać wtedy matmę, do #!$%@? bym się dostał, a nie na te studia.