Wpis z mikrobloga

@r3ll dzisiaj sączyłem Bushmillsa Original i wrażenia bardzo pozytywne, jak na blenda oczywiście. Piłeś może i mógłbyś z TD porównać, bo takie tańsze whiskey do picia z lodem to fajna sprawa, a TD zdarza sięw cenie 80zł za litr, czyli całkiem przystępnej i jak od Bushmillsa lepszy, to dałbym mu szansę.
Bushmillsa


@Pantokrator: niestety BO nie miałe okazji. TD zapamiętałem jako naprawdę delikatne, z lekko owocowym posmakiem.
IMHO nie napalaj się na nią jakoś specjalnie bo może okazać się dla Ciebie za mało wyrazista :)
@Pantokrator: Generalnie chyba w porównaniu z każdym blendem z niskiej półki cenowej :D
Ok skoro zaczynasz zaprzyjaźniać się z whisky to powiem tak: jeżeli pijesz bez lodu red label (i bez żadnych innych rozcieńczalników) i jest dla ciebie zbyt intensywna w smaku, to TD będzie delikatniejsze w smaku. Za to w zapachu (jeżeli porównać do jeszcze tańszej whisky) to nie wali spirolem jak passport schotch z lidla :P

A tak swoją
@r3ll: no cóż, to nie jest też tak, że tak totalnie się nie orientuję w smakach i dopiero "zaprzyjaźniam się" - przyjaźń już jest (bardzo pomógł w tym 10-letni Glenfarclas w promocji :) ). Po prostu mam póki co za słaby materiał porównawczy, bo piłem tylko 3 blendy i wspomnianego SM (dobra, tego nie tyle pijam, co przy różnych okazjach spożywam laboratoryjne dawki dla smaku). I o ile wiem, że z
@Pantokrator: oj kolego rozpisałeś się :D Ale widze ze chyba bedziesz wiekszy koneser niz ja :D
W moim słowniku brakuje odpowiednich przymiotników, z których korzystają rasowi znawcy whisky do opisu koloru/aromatu/smaku. Jak przychodzi co do czego to zapamiętuję tylko czy coś mi smakowało, ogólny wyraz-smak-zapach-ciężar i czy nadaje sie do sączenia samotne czy raczej trzeba mieszać.
Tak wiec sorry ale nie będę w stanie lepiej Ci opisać TD :D