@przemyslany_nick chyba tak, z tego co pamiętam to gdy są małe jakaś kość na coś naciska, przez co pewne sygnały nie dochodzą do mózgu i dzieje się coś takiego. Gdy rosną gości się od siebie oddalają i już nie ma takiego ścisku ;)
@IreuN: To nie jakaś kość tylko nierozwinięty móżdżek, a dokładniej hipoplazja móżdżku. @przemyslany_nick: Możesz się śmiać. Kotek taki może normalnie funkcjonować + nie ma świadomości, że jest inny.
Już Znachor z 1981 pokazywał, że lekarze to konowały łase na kasę. Wilczur był w tym jednym procencie lekarzy z powołania i empatią.
Jednak jest jedna rozmowa, kiedy pracownik młynu mówi do Wilczura, że jak Wasylko połamał nogi spadając z drabiny to Prokop nie szczędził pieniędzy na lekarza z miasteczka. "Doktór pieniądze wziął, ale nóg nie uleczył"
@przemyslany_nick
@IreuN