Wpis z mikrobloga

Mirki no nie wytrzymie! Cały dzisiejszy dzień przekonywałem się, że wyczekiwane wejście Netflixa do Polski to tylko okazja do nowego zacebulenia, że za drogo, że za mało, że po co płacić jak są torrenty. Ja tam się cieszę, że jest perspektywa przestać płacić za DNSa i usługa będzie mnie dzięki temu wychodzić taniej.
Jednak jeden komentarz przebił wszystko, sam nie wiem co mam myśleć, że tacy ludzie istnieją, cytuję:

Czy do ciebie seryjnie nic nie dociera? W Polsce jest to uregulowane prawnie! Muzykę, filmy, eksiążki, zdjęcia mamy za darmo! Zapoznaj się z czymś takim jak "opłata reprograficzna" - płacisz ją kupując jakikolwiek nośnik w naszym kraju (pendrive'a, czysta płytę, dysk, smartfona), opłacasz tym możliwość ściągania tychże plików (więc w sumie to każdy płaci za muzykę i filmy, nawet jeżeli nie słucha muzyki i nie ogląda filmów). Masz jakiś problem że polskie prawo daje ci "darmowe" filmy i muzykę?

Link do komentarza (żeby nie było że ściemniam): https://disqus.com/home/discussion/wpworldpl/netflix_dostepny_w_polsce_pobierz_aplikacje_na_wp_i_ogladaj_do_woli/#comment-2444603129 (link czasem głupieje, jakby co to koleś ma nick Steerpike_84 i dość mocno tam cebulił po dyskusji)
#cebuladeals #cebula #polaczek #netflix #netflixpl #gorzkiezale #oswiadczenie
  • 17
  • Odpowiedz
@piachu: przecież na arubie od dawna dają 35 PLN na serwery cloud.
Stawiasz sobie serwerek + openvpn i w sumie za darmo oglądasz.
Koszt za msc to 4 PLN więc dopóki ten kupon wykorzystasz minie dużo czasu.

8 euro nie jest warte okrojonej oferty, z marną jakością i bez napisów.
Już są jakieś tricki do dogrywania napisów, naprawdę? płacić za coś co jest bezużyteczne i jeszcze męczyć się
  • Odpowiedz
Masz, przeczytaj o czym piszesz:


@piachu:

ale ja doskonale wiem, z czym sie je ta oplate i jakie sa w zwiazku z nia przywileje /albo wrecz dokladnie odwrotnie: za jakie przywileje jest ona
  • Odpowiedz
@sylwek2k: no nie bądź śmieszny, a gdzie napisał prawdę? Możesz skopiować sobie w ramach tej opłaty legalnie nabyty utwór, a nie ściągnąć z internetu. A on pisze wprost, że jest to wszystko za darmo, stań pod Empikiem i zacznij to krzyczeć do ludzi, że są debilami bo coś kupują.
  • Odpowiedz
@sylwek2k: to wejdź w ten link i sobie przeczytaj, że ma rację. Jak sobie coś kupiłeś to możesz sobie skopiować. To, że jest furtka w prawie to jedno, tak możesz ją pobrać (ja piraciłem kiedyś też na potęgę) w zależności od technologii. Ale człowiek idzie do pracy, poznaje wartość pieniądza i płaci za to czego używa. No i nie rozśmieszaj mnie i nie rób z siebie legalnego użytkownika.
PS. Tamten
  • Odpowiedz
Zapoznaj się z czymś takim jak "opłata reprograficzna" - płacisz ją kupując jakikolwiek nośnik w naszym kraju (pendrive'a, czysta płytę, dysk, smartfona)


@piachu: jakby nie patrzeć, to taka opłata jest zwykłym sk...syństwem.
Mogę kupić płytę CD jednokrotnego zapisu i nagrać na niej zdjęcia z urodzin lub wesela. Czy wtedy mogę zgłosić się do jakiejś instytucji o zwrot do 3% wartości płyty skoro nie wykorzystałem nośnika w celu powielania czyichś utworów
  • Odpowiedz
@piachu:
Ocho... Widze ze niezle wyszczekany jestes.
A teraz mam prosbe. Sprawdz w ustawie o prawie autorskim i prawach posrednich na co pozwala dozwolony uzytek prywatny, i znajdz roznice, miedzy ksiazka (filmem, muzyka) a programem komputerowym. Tak,mchodzi mi o roznice w ustawie. Czyli co mozesz zrobic np z kupionym programem komputerowym.
  • Odpowiedz
@Swarley: bo mam rację, a on to przyjął ;)
Ale niestety jak widać nadal jesteśmy cebulackim narodem, po co kupować jak można mieć coś za darmo
  • Odpowiedz