Wpis z mikrobloga

@animuss: Ja odczuwam większą stratę kładąc się rano i wstając o 13, niż kiedy budzę się wieczorem.

@Migfirefox: Ja też spać nie idę dziś, ale rower jeszcze nieprzygotowany do jeżdżenia. W przyszłym tygodniu będę musiał go "odkurzyć". W sumie rowerek na poranne przebudzenie po zarwanej nocy wydaje się całkiem niezłym patentem. Nie męczy jak bieganie i nie usypia tak jak spacer.
@Migfirefox: Ja jeździłem swego czasu do pracy rowerem, w obie strony 18 km. Może to nie powala, ale na moje skromne potrzeby było jak najbardziej ok. (ciężki rower i sporo podjazdów pod górkę robiły z tego jako taki trening) Po trzech miesiącach mięśnie nóg już miałem całkiem porządnie rozwinięte wizualnie, teraz chcę do tego wrócić w ramach treningu dolnych partii. Ale max 30 km będzie jednego dnia i wedle planu treningowego,
@Readonyou: Ja przez to jeżdżenie mam problem z dopasowaniem spodni. Mięśnie są za duże. Codziennie robię minimum 8 km bo mam 4 km w jedną stronę do szkoły. Różnica poziomów to 40 metrów. Czasem jak mam 7 kg na plecach to można się zmachać.
@Migfirefox: No to śmieszne muszą mieć ludzie miny czasem pod szkołą jak zimą podjeżdżasz ;) Mnie jak przed robotą widzieli na rowerze wiosną/latem, to już niektórzy patrzyli z czymś w rodzaju podziwu/zaskoczenia i dopytywali gdzie mieszkam i czy mi się chce. Też myślę o sezonie całorocznym, już od jakiegoś czasu.
@Readonyou: Przyzwyczaili się. Tylko pierwszaki w tym roku rozdziawiały gęby jak rowerem do szkoły wjeżdżałem i jechałem go zaparkować u konserwatorów. Najlepszą minę miała, żona szefa firmy gdzie miałem praktyki. -25°C a ja w bluzie i jeansach na rowerku podjechałem. Z wikipedi wychodzi, że temperatura odczuwalna wtedy doleciała do -40°C bo ładnie popieprzałem.
@Migfirefox: Nie mam roweru i pieniędzy na niego. Aby uruchomić swój, który po ostatniej zimie w szkole i dwóch i pół roku odstawienia potrzebuję minimum 600 zł (amortyzator, zębatki - a zatem i łańcuch, opony i obręcze - z niezłymi centrami już do wymiany), a miałem takiego fajnego trecka 3900 z deorkami i ogólnie już nawet dobrym osprzętem. Była masa innych wydatków ze studiami związanymi. Przy czym bałbym się w Warszawie