Wpis z mikrobloga

@lmao: a i tak będą #!$%@?ć o "cinematic experience" i że po co komu więcej bo przecież w filmach jest tyle, że styka. Nie zastanowi się peasant jeden z drugim, że porównuje rzeczy nieporównywalne, jak chociażby to, że film się ogląda, a wgrę się gra, czyli to my podejmujemy decyzje, to my kierujemy postacią/obrazem itd. Już pomijając nawet te wszystkiekwestie związane z dynamiką itd., to właśnie to rozgraniczenie jest dla mnie