Mircy, wytłumaczcie mi jak to jest. Jak mamy problem z instalacjami gazowymi w mieszkaniu/domu to dzwonimy po gazownika bo gaz taki niebezpieczny i wybuchowy i śmierdzi. Nawet jak jest najmniejsza pierdoła. Z kolei jak jest jakiś problem z instalacją elektryczną to często próbujemy naprawić to sami bo to nie jest ani wybuchowe ani niebezpieczne (w domniemaniu wielu osób). A tak naprawdę to z instalacjami elektrycznymi jest większe niebezpieczeństwo bo napięcia ani prądu
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ruski_88: Zazwyczaj przekażniki, walckontakty. Chodzi o niezawodność i koszty. Wymiana przekaźnika nie jest droga i latwo mieć zapas. Sterowniki to czas oczekiwania od producenta. Klasyczne rozwiązania najlepsze. No chyba, że zabezpieczenia bloku, trafo itp. różne micomy, REF'y RET'y REG'i, arrevy. To są skomplikowane urządzenia.
  • Odpowiedz
@soadfan: Dlatego właśnie najbardziej interesuje mnie niezawodność w takim układzie i pewność, że układ zadziała w krytycznym momencie :) Dlatego pytałem czy układ jest zdublowany :P
  • Odpowiedz
@connor1: Ogólnie nie pracowałem przy tych prostownikach, było tylko zmieniane położenie odłączników po stronie DC w celu wyłączenia blokady elektrycznej na wyłączniku. A, że miałem aparat ze sobą to warto zrobić zdjęcie zabytkom.
  • Odpowiedz