SIema

Może ktoś się zetknął z takim temat i jest mi w stanie coś zasugerować. Od lat borykam się z taką dziwną przypadłością. Od czasu do czasu pojawia się u mnie taki jakby atak trwający tydzien-dwa. Cóż się dzieje. Zaczyna się od coraz większego zmęczenia, pogorszenie nastroju, potem na skórze pojawiają się takie jakby grudki/krosty. Wysępują zazwyczaj w bardzo podobnych miejscach na glowie/szyi/klatce/ramionach. Są albo twarde albo wypełnione ropą. Nie da się
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Desseres: Alergia to ciekawy trop, sprawdzę

@johny-kowalski: ja skłaniam się do ideii że to jest jakaś forma przewlekłego stanu zapalnego

Zacząłem ostatanio eksperymentować z dietą,etc. I np. udało mi się łapać takie momenty że poczułem się "dobrze", jak nie miałem tego "ataku" (kiedy było źle) to się czułem "nijako" a nagle zrozumiałem że od 15 lat nie czułem się dobrze. Problem w tym że potem kolejny atak i
  • Odpowiedz
@niesmialy: 14 lat sinusoidowania pomiędzy mniejszą a większą depresją nauczyło mnie jednego - jak jest gorzej - buty na nogi i 5km bieg. Codziennie. Jak nie bieganie - 5 km nordic walkingu, ale takiego na 150% mocy. Jak jedno i drugie odpada - 10 km spacer, szybkim krokiem. Najgorszą rzeczą jaką można zrobić to nic nie robienie. A najtrudniejszą - przełamanie się. Spacer z jakimś fajnym audiobookiem na słuchawkach to
  • Odpowiedz
@niesmialy: dam Ci coś co poniekąd pomogło mi wyjść na prostą z brakiem energii i sennością. A teraz sobie o tym przypomniałem i będę musiał zacząć robić te ćwiczenia z rana. Sumarycznie zestaw nie powinien zająć więcej niż 11-12 minut. P.S. Nawet w chandrze i depresji potrafi wywołać salwę śmiechu w 2 momentach :D
d.....i - @niesmialy: dam Ci coś co poniekąd pomogło mi wyjść na prostą z brakiem ene...
  • Odpowiedz