#polityka #ziemkiewicz

Jednoczesna nieobecność na uroczystym wręczeniu Andrzejowi Dudzie potwierdzenia wyboru na prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz marszalków Sejmu Radosława Sikorskiego i Sentu Bogdana Borusewicza to jednoznaczny sygnał.
Zwłaszcza w połączeniu ze znaczącym gestem Sikorskiego, który, nie kryjąc nawet złośliwości, wygasił Dudzie mandat eurodeputowanego natychmiast po ogłoszeniu jego wyboru, właściwie nawet na oficjalne ogłoszenie nie czekając - co w praktyce oznacza nie tylko pozbawienie Dudy pensji, ale przede wszystkim wyrzucenie na bruk z
#wybory #polityka #ziemkiewicz

- Głosowanie przeciwko nim [władzy] to już nie jest sprawa polityki. To kwestia etyki i estetyki - napisał tuż przed ciszą wyborczą na swoim profilu facebookowym Rafał Ziemkiewicz publicysta "Do Rzeczy".

Przytaczamy wpis w całości:

Po dwóch tygodniach śledzenia kampanii między pierwszą a drugą turą, a szczególnie po ostatnich dniach, zwłaszcza po dniu dzisiejszym, kładę sie spać zatruty. Boli mnie głowa, czuję mdłości i chce mi się wymiotować.

Takiej
"Po dwóch tygodniach śledzenia kampanii między pierwszą a drugą turą, a szczególnie po ostatnich dniach, zwłaszcza po dniu dzisiejszym, kładę sie spać zatruty. Boli mnie głowa, czuję mdłości i chce mi się wymiotować.

Takiej dawki już nawet nie arogancji, ale agresji władzy, takiego cynizmu, tak bezczelnego kłamstwa, tak śmierdzącego strachu o własne tyłki, takiej pogardy, nienawiści, tak rozchamionej propagandy, tak popuszczonych zwieraczy i braku jakiejkolwiek przyzwoitości nie odczuwałem od czasów komuny. Zdążyłem