Jeżdżę w Uberze i klientka opowiada mi ciekawą historię:
"Znalazłam na lotnisku w Balicach portfel (800 €, dokumenty) oraz telefon. Okazało się, że to własność jakiegoś ciapatego. Odszukałam go. W zamian za moją uczciwość obcokrajowiec chciał mi dać te 8 stów. Odmowiłam bo sumienie tak mi kazało choć fajna kasa. Na to on wielkie dzięki itp. a na koniec zapytał czy wybieram się na ŚDM. Odpowiedziałam że bardzo możliwe, na to on:
"Znalazłam na lotnisku w Balicach portfel (800 €, dokumenty) oraz telefon. Okazało się, że to własność jakiegoś ciapatego. Odszukałam go. W zamian za moją uczciwość obcokrajowiec chciał mi dać te 8 stów. Odmowiłam bo sumienie tak mi kazało choć fajna kasa. Na to on wielkie dzięki itp. a na koniec zapytał czy wybieram się na ŚDM. Odpowiedziałam że bardzo możliwe, na to on:



















źródło: comment_H8TFO5gUA4Gn5zFJH0LByTGvsdG8ZqRp.jpg
Pobierz