Chciałem zdementować wszystkie plotki na temat dzisiejszego wyjazdu na Jasną Górę.

Nikt nikomu nie z-----ł żadnej kasy na paliwo. 87letnia mama Misia sama ich zawiozła swoim własnym samochodem na JG i tankowała z własnej nieprzymuszonej woli gdyż pan Michał (nie pan tylko ksiądz) zadał taką pokutę ććigodnej mamie za uczestnictwo w nowej mszy.
#wroniecka9
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zauważyłem, że czasami Misio jest tu klasyfikowany jako chory psychicznie fanatyk.
Co do fanatyzmu - pełna zgoda ale choroba...
Po mojemu Misio to po prostu rzetelny socjopata nienawidzący ludzi.
Przy czym osobowości silnych lub odpornych/lejących na misiomanipulacje oprócz nienawiści się boi, płaszcząc się przed nimi lub podlizując, ew. biorąc na litość (popiskiwanie do komornika czy sędziego, że nie ma źródeł utrzymania i zdechnie z głodu pod mostem).
Zaś do swych wyznawców oprócz nienawiści Misio czuje jednocześnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zaś do swych wyznawców oprócz nienawiści Misio czuje jednocześnie pogardę. Tym większą im bardziej ofiara stara się przypodobać Misiowi


@andrzej1208: Podobnie jak Konon z frajerami spod bramki i redaktorami
  • Odpowiedz
Czcigodni!
Obserwuję te wpisy od miesięcy - ale póki show trwa - chciałbym się nieco uaktywnić i podzielić spostrzeżeniem nt. ciekawego przypadku Jakuba. W którym momencie mając dobrze działającą firmę eventową (lokalnie dobrze znaną) a i niby rozwijającą się na inne miasta - zaczął kompletnie odlatywać? Załączam screen strony www - gdy jeszcze działała - na której (przy opisie własnej osoby) pojawiąją już się niebezpieczne wątki związane z religią (po co to
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Diego307: że Misia utrzymują to ostatecznie jeszcze mógłbym zrozumieć. Ale, że akolitę?
No chyba, że Misio tak zarządził; byłby to niezły pomysł na kolejny łańcuch do przykucia akolity do siebie.
  • Odpowiedz
Częstochowa - obroniła się przed najazdem Szwedów. Obroni się i przed "kapłanem" Michałem W. i jego rzepem Jakubem Z. Wszak potęgi militarnej w. wymienieni, wraz z kilkoma ćcigodnymi babciami, potęgi militarnej nie stanowią.
#wroniecka9
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ććigodni jak sądzicie jak potoczyłaby się kariera pana misia jeśli urodziłby się i spędził swój cały żywot w przedsoborowej Polsce?
Po drugie primo zauważyliście w narracji Pana Michała delikatną nutę strachu, niepewności? Cytaty typu "ja nikomu źle nie życzę", "ja chcę dobrze żyć z salezjanami". Myślę że płat czołowy wysyła silne sygnały o nieuchronnym wygnaniu i noclegowni na horyzoncie. #wroniecka9
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@astalawistabejbi: Gdyby urodził się w przedsoborowiu, to najpewniej ukończył by seminarium, zwołał II synod, siebie ogłosiłby posoborowcem, i n---------y na tamtych przedsoborowych przedsoborowców, tak jak to robi teraz. Tylko odwrotnie ()
  • Odpowiedz
@astalawistabejbi: Przecież tu nie chodzi o sobór, to tylko pretekst, jakiś się zawsze znajdzie. On zawsze czegoś chce po to, żeby chcieć i zrobić inbe, a nie autentycznie z jakiegoś powodu. Czasem nawet go to wybija z rytmu. Np. ma zaplanowane modlić się pod zamkniętymi drzwiami kościoła, bo "on ma prawo tam wejść", a tu się okazuje, że drzwi otwarte. No to wtedy musi wymyślać, że nie wyjdzie, bo to
  • Odpowiedz
Zaraz, zaraz. Czcigodni, co mi umknęło, że misio po eksmisji nie może mieszkać z matką? Jaki lokal zastępczy? Jak się skończy tym że Salezjanie zapłacą dla kwadrat dla p----------o, żeby przyspieszyć eksmisję, to będzie śmiechu warte.
#wroniecka9
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Komornik nie może go wywieźć do matki a musi gdzieś go wywieźć. Teoretycznie lokalem zastępczym może być noclegownia dla bezdomnych ale to musi miasto wskazac. A jak miasto nie wskaże to salezjanie muszę coś wykombinować. Ogólnie jest to cyrk jak to działa w naszym Państwie
  • Odpowiedz
@zbigniewtomasz: Jest taki sympatyczny hotel na obrzeżach Poznania, przy ul. Torowej. Tam zazwyczaj lądują eksmitowani, jeśli wierzyciel opłaci im pobyt na miesiąc. Salezjanie byliby głupi, gdyby żałowali grosiwa na taki pobycik dla ich znienawidzonego współlokatora. Mały wydatek, a przyspiesza eksmisję błyskawicznie.
  • Odpowiedz