@NoMercyIncluded: nie sprawdziłeś dokładnie, to podejście jakby nazwać filozoficzno-logiczo-moralno-majątkowe to wszystko uwzględnia

drugi link "gospodź był ‘panem’ (poć = lit. patis, ‘małżonek’, ‘sam’; grec, posis, ‘małżonek', potniā, ‘władnąca’, des-potēs; ind. pati-, ‘pan’, ‘władca’, ‘małżonek’) gości, więc to samo co łac. hospes z *hostipotis, ‘ugoszczający’ "

raczej spójrz na to jak w filmie sami swoi, idealny przykład postawy takiej typowo polskiej to ta babka Pawlaka, zawsze nieufna, zawsze gotowa, skrajna, chowająca się w
  • Odpowiedz
w sumie pra przyczyna rzezi #wolyn to wieloznaczność słowa rosyjskiego https://ru.wiktionary.org/wiki/%D1%85%D0%BE%D0%B7%D1%8F%D0%B8%D0%BD

хозяин = bardzo wieloznaczny gospodarz

- pochodzi tureckiego mistrza związane z religią
https://pl.wiktionary.org/wiki/%D1%85%D0%BE%D0%B7%D1%8F%D0%B8%D0%BD#%D1%85%D0%BE%D0%B7%D1%8F%D0%B8%D0%BD_%28j%C4%99zyk_rosyjski
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

i jeszcze to łączenie wschodnie "własności" z rządzeniem

Pochodzi z Ch. rękę własny, a następnie od praslav. voldḗtī * , od kota. między innymi odbyła Dr-rosyjskich. volodѣti i. pres. Bp. Wołodia od * volodѫ , St. chwały. vladѣti , moc , vladѫ , Ukr. voloditi , Bulg. Vladam , posiadanie, serbohorv. vladati , vlȃdȃm, słoweński. ládati , vládati , Czech. Vlasti , vládu, Pol. włodać , władać . Słowianin. * Voldḗtī
  • Odpowiedz
1 - jest duże prawdopodobieństwo że pochodzą z małej miejscowości/wsi gdzie wszyscy się znają i mają do siebie względne zaufanie i takie zachowanie nie jest niczym niezwykłym a teraz nieświadomie przenoszą to do obecnego miejsca zamieszkania
2-3 - częściowo to co jak wyżej plus brak świadomości tutejszych zwyczajów i nieobycie
4 - kwestia potraw - nie wszystko trzeba chować do lodówki przecież
5 - Ukraina dopiero zaczyna wprowadzać standardy związane z sortowaniem śmieci, recyklingiem itp.
  • Odpowiedz
Wlaśnie czytam "Wołyń Zdradzony" Zychowicza i lektura jest przygnębiająca. Nie mialem najlepszego zdania o tym całym rzadzie w londynie (co wczesniej, oczywiście honorowo, dali dyla- bo u nas zawsze wszystko ho-no-ro-we) państwie podziemnym, AK.. ale co odwalili w sprawie Wołynia to już tragifarsa. Blędne, szkodliwe, wrecz glupie decyzje; nie zrozumienie sytuacji; "polskie piekiełko' czyli spory i kłótnie personalne miedzy "wojownikami" za biurka. Po prostu maksymalnie niekompetentna ekipa, na maksymalnie trudne czasy.
robert5502 - Wlaśnie czytam "Wołyń Zdradzony" Zychowicza i lektura jest przygnębiając...

źródło: comment_UNocFHXhGWNEBbKORhulFaYJwnBByFjZ.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@robert5502: mam to w kolejce, uprzednio czytałem Obłęd 44, muszę powiedzieć, że czytałem różne ciężkie książki, ale tak przygnębiającej nie miałem w ręku do tej pory. Po Wołyniu spodziewam się tego samego.
  • Odpowiedz
to co z tym #wolyn i tym stanowiskiem Piotra Zychowicza w tej jego książce o zdradzie na Wołyniu. Chodzi, że Armia Krajowa zlekceważyła banderowskie zagrożenie, zignorowała liczne ostrzeżenia o nadciągającym niebezpieczeństwie. Wszystkie wysiłki skupiła bowiem na szykowaniu przyszłego powstania – operacji „Burza”. Dowódcy AK nie chcieli walczyć z UPA, by nie „trwonić” sił potrzebnych im do walki z Niemcami. Do końca wierzyli, że z banderowcami uda się dogadać. Gdy Polskie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nutka-instrumentalnews: w pierwszej kolejności wychodzi to, że KG AK kierowała się polityką a nie strategią czy ochroną ludności cywilnej. Niejako naturalnie gdy rząd londyński tracił moc i znaczenie te funkcje przejmowała podziemna Warszawa. Im bardziej sypały się życzeniowe, nagięte do granic absurdu plany współdziałania z Sowietami, tym ostrzejsze kroki podejmowano w KG. Jeszcze w lipcu szły transporty broni z Warszawy na prowincję...samo Powstanie to była rozpaczliwa improwizacja. Tak jak zostawiono
  • Odpowiedz