No kurde, zawsze jak wyhaczę już jakąś wolną świnię i podbijam i się bawimy, to pada po jakiejś godzinie. I weź tu pij z ciotami. I ani nie porucham, bo loszka ledwo ciepła, ani nie potańcze. I muszę siedzieć z taką do końca imprezy, bo ona nie puszcza, a mi też głupio zostawiać taką pijaną w środku nocy. I to ma być to słynne wygrywanie życia? To ja dziękuję bardzo, cała impreza
No kurde, zawsze jak wyhaczę już jakąś wolną świnię i podbijam i się bawimy, to pada po jakiejś godzinie. I weź tu pij z ciotami. I ani nie porucham, bo loszka ledwo ciepła, ani nie potańcze. I muszę siedzieć z taką do końca imprezy, bo ona nie puszcza, a mi też głupio zostawiać taką pijaną w środku nocy. I to ma być to słynne wygrywanie życia? To ja dziękuję bardzo, cała impreza
W areszcie siedział złoczyńca, który był oskarżony o napad na bank, lecz zapomniał wziąć pieniędzy, z którym nie dało się rozmawiać bo był bardzo... głupi. Zatrudniano najtęższe umysły, by chociaż coś o nim się dowiedzieć. Dlaczego nie ukradł itd. Zatrudniono profesora psychologii na Harvardzie i zaczyna:

-Kurcze, wie Pan co? Niedowidzę. Może mi pan powiedzieć jak się nazywa drzewo, na którym rosną jabłka?

-?

-Takie liściaste.

-Drzewo.

Profesorowi opadły ręce. Następny był