#ragekageradzi #wlasnafirma

Zachęcony dzisiejszymi dyskusjami - z racji, że (jak słusznie zauważono) więcej wykopowiczów jest pracownikami niż pracodawcami - zacznę się dzielić przemyśleniami drugiej strony barykady.

Część pierwsza - rekrutacja.

Zaznaczam, że poniższe wywody to są moje własne przemyślenia. Nie wiem u ilu pracodawców będzie to skuteczne/pomocne, ale zakładam optymistycznie, że inni 'mali' przedsiębiorcy mogą myśleć podobnie. Na 101% nie sprawdzi się to w 'korpo', pracowałem w korporacjach i dla korporacji -
@Farquart: ja nigdy nie rozumiałem listów motywacyjnych, jeszcze przy jakiś bardzo wyjątkowych stanowiskach to może, może... Ale tak do normalnej pracy zwykłego szeregowego pracownika? Co ma napisać w LM gościu, którego motywacją do podjęcia pracy jest chęć zapełnienia żołądka i opłacenia rachunków. Rozumiem gdybym szukał prezesa spółki zależnej to chciałbym poznać jego motywację, plany itp. ale to też raczej na rozmowie. Ale wymaganie LM od większości pracowników to jakaś bzdura, potem