@tranwkapsulkach: Ja tam gołębiom nie wierzę i nie uwierzę. Kiedyś szłam sobie nie wadząc nikomu, a gołąb oczywiście siedział na czymś nad ścieżką, ale jakoś tak przezornie przeszłam bokiem- w momencie kiedy przechodziłam strzelił. :| Wtedy naprawdę ucieszyła mnie moja przezorność.
  • Odpowiedz