Nie macie wrażenia, że oni się pocięli już wcześniej. Od jakiegoś czasu była gęsta atmosfera. Takie pożegnanie i p--------o z tajemniczością jakby jechał do Afganistanu jako szpieg, no beka.
Myślę podobnie jak ludzie na grupie- początek końca. Kanał miał swój urok dzięki dopełniającymu się duetowi. Sam Wąs mimo, że lubi gadać to tłumów nie porwie. Szkoda.
#
wasikoks