A na śniadanie machnęłam se budyń jaglany ( ͡° ͜ʖ ͡°)- nadposiłek i tyle w temacie. resztę dnia spędzę w podróży i będę się zajadać jeszcze mniej fotogenicznymi przekąskami w postaci mało urodziwych kanapek, banana i batonika dobra kaloria xD (bardzo go polecam swoją drogą ma super skład, bazą są daktyle i przy okazji jest mega smaczny)
#veganmay #wegetarianizm
arsaya - A na śniadanie machnęłam se budyń jaglany ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■ nadposiłek i tyle...

źródło: comment_nPaJUYoeZrV9ZxBQShn0dEKFETxqUk9e.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arsaya: kokosowy pycha. inne tez super. kawowy mi nie podpasował, bo jest serio kawowy (no wow, brawo tjp), dość gorzki i twardy. no ale już konkubentowi- miłośnikowi kawy i mocno chmielonych koczkodanow, a słodyczowemu hejterowi- smakował, więc to też rzecz gustu.
  • Odpowiedz
Czwarty dzień #veganmay to żywieniowy i życiowy dramat. Dedykuję go więc niekwestionowanej królowej pozytywnych śniadań- owsiance.

Mój prywanty ranking najlepszych owsianek:
1. z mlekiem kokosowym, migdałami i musem różano-malinowym
2. z masłem orzechowym i powidłami śliwkowymi
3. z kakao, daktylami i wiśniami
tojuzprzesada - Czwarty dzień #veganmay to żywieniowy i życiowy dramat. Dedykuję go w...

źródło: comment_ZECZgnDr9EEapxt1XGHnU594oy8i6xCE.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień trzeci #veganmay i zarazem trzeci dzień majówki. Grill już był, więc tym razem wypad w plener i piknikowa kanapka.

Moim ulubieńcem ostatniego miesiąca są kupione na festiwalu płatki drożdżowe- nadają fantastycznego serowego smaku wszystkim wegańskim potrawom, a przy okazji są zdrowe, co też fajno ;) Zrobiłam więc do kanapek dwie wersje pesto- czerwone z suszonymi pomidorami i intensywnie zielone szpinakowe. W obu parmezan został zastąpiony płatkami (smak) i orzechami nerkowca
tojuzprzesada - Dzień trzeci #veganmay i zarazem trzeci dzień majówki. Grill już był,...

źródło: comment_up65oJ5DPgc6D4Z7JeqfG3b5VdCRYYWl.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Majówka bez grilla się nie liczy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Warunki polowe, bo łąka w plenerze, stąd też taka a nie inna zastawa stołowa. Jak kiedyś założe instagrama, to będę musiała się nauczyć robić bardziej fancy zdjęcia jedzenia... Ale o tym, że już maj i potrzeba zdjęcia na tag przypomniałam sobie w ostatniej chwili. Poprawę obiecuję.

Co trawożerca i nie tylko może spałaszować z grilla? Np. to:

1. ananas na ostro (w oliwie
tojuzprzesada - Majówka bez grilla się nie liczy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Warunki polowe, bo łąka ...

źródło: comment_a18trHmgiDZMOfYmQuF73GD3mbjJZkXD.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

robię zapasy na #veganmay xD wyczytałam w internecie, że siemię lniane się dobrze sprawdza jako zamiennik jajek, tylko że na pewno mi się nie będzie chciało go mielic, więc kupiłam gotową mąkę. Tahini będę zużywać do hummusu czy falafeli, a podobno też smakuje spoko w bardziej wytrawnych kombinacjach. a fancy makaron kupiłam, bo jestem ciekawa smaku. kupiłam też weganskie lody z biedro, te orzechowe i są FANTASTYCZNE, tylko zdjęcia nie
arsaya - robię zapasy na #veganmay xD wyczytałam w internecie, że siemię lniane się d...

źródło: comment_A6iTnIszReKZ4LbVl4D6A0ISelXU7itH.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od kiedy się okazało, że wegetarianizm nie jest jakoś szczególnie trudny, zaczęłam coraz rzadziej spożywać nabiał i jajka. W międzyczasie okazało, że się w sumie moje współlokatorki są wege i wtedy stał się jeszcze łatwiejszy, bo zaczęłyśmy razem gotować i prowadzić dyskusje o płatkach drożdżowych xD ostatnio wpadł mi do głowy pewien pomysł, a mianowicie taki, żeby spróbować weganizmu na miesiąc. Maj to idealny czas żeby się w to wdrążyć, bo jest
  • 76
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arsaya: ja jestem weganinem od wielu lat - nigdy nie bylem wegetarianinem, po prostu z dnia na dzien przestalem zjadac zwierzeta i mam sie swietnie. Jedynie zaluje, ze nie zrobilem tego wczesniej, tylko kierowany sila nawyku obstawalem przy zjadaniu zwierzakow.
To jest duzo latwiejsze, niz ludzie mysla. Pierwszy miesiac moze byc odrobine klopotliwy, ze wzgledu na zakorzenione nawyki smakowe wlasnie. Po trzech miesiacach wszystko sie juz przestawia na diete czysto
  • Odpowiedz