#motocykle #drogipamietniczku #uosiekwpodrozy
Ostatnie dwa kilometry rajdu szły szaleńczym tempem. Zostało 10 minut i 6km do mety.
Najpierw było 5km po asfalcie dziurawym i pofalowanym na jakieś 10cm góra-dół, autem jechałoby się co najwyżej 30km/h. Ja i bardziej doświadczony kolega stanęliśmy na podnóżkach i lecieliśmy 110.
Na
Ostatnie dwa kilometry rajdu szły szaleńczym tempem. Zostało 10 minut i 6km do mety.
Najpierw było 5km po asfalcie dziurawym i pofalowanym na jakieś 10cm góra-dół, autem jechałoby się co najwyżej 30km/h. Ja i bardziej doświadczony kolega stanęliśmy na podnóżkach i lecieliśmy 110.
Na








