@Werdandi: drugi sezon był naprawdę genialny, to jest właśnie esencja True Detective. Chodziło poraz kolejny o powołanie do tego zawodu, o honor.

... niestety to zbyt mało by wygrać z molochem. Rak tego miasta sięgał zbyt głęboko i nie było szans aby mogli z nim wygrać.

To jedno zdjęcie dopina wiele wątków i poraz kolejny udowadnia, że ci których ten serial męczył po prostu nie rozumieli wszystkiego na co patrzą.
  • Odpowiedz
@Jubei: Według mnie nie domyka bo po armagedonie w mieście mogły się zwyczajnie pojawić nowe układy. Choć mogli pracować razem od początku to moja natura sceptyka każe mi się zastanowić czy aby na pewno.
  • Odpowiedz
powiedzmy sobie szczerze - gdyby to drugi sezon był pierwszym to byłby on lepiej oceniany niż jest teraz, a pierwszy sezon byłby uważany za gorszy, taka prawda
#truedetective
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Joz: ponadto, pierwszy sezon był prosty - wszystko kręciło się wokół dwójki bohaterów i jednym momencie jakiejś dziwnej akcji. W dwójce mamy kilkunastu policjantów do ogarnięcia, kilkunastu gangsterów, same perypetie bohaterów nie są proste i jeszcze dochodzą różne dziwki, prokuratorzy, fotografowie z planu itp.
  • Odpowiedz
@Jurigag: przesadzasz. Vince czy Colin wcale nie zagrali gorzej. Po prostu mieli inne role, które inaczej zwracają uwagę. Z całą mocą mogę nawet stwierdzić, że Vince stworzył lepszą kreację niż Woody. Po prostu zwykły policjant, który rucha na boku, był łatwiej odbierany, a z kolei nihilistyczny inteligentny p---b każdego rajcuje, vide: mentalista, lie to me, dr house, sherlock i cała masa innych seriali.
  • Odpowiedz
2 sezon gorszy od 1 ale i tak lepszy niż większość obecnie granych seriali. Lubie takie seriale gdzie są dobrze zarysowane postacie i gdzie oprócz dobrze poprowadzonego wątku głównego duży nacisk kładzie się na ich osobiste problemy. Może ktoś coś polecić w podobnych klimatach?
#truedetective
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Krótka recenzja: średnio mi się to podobało - za duży nacisk na ckliwe "przeżuwanie wewnętrzne" bohaterów, za mały na prowadzoną historię. A może to jestem już zmęczony hollywoodzką szkołą filmową, nie wiem. Główny wątek kryminalny sam w sobie ciekawy, ale realizacja jakoś nie satysfakcjonuje.
#truedetective
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach