Imo organizator też zawinił. Jak sędzia na finiszu z górki gdzie podobno da się krecić +80 km/h stoi przed metą z fotokomórką to jest kurde jakiś żart. No bez jaj, że nie mają sprzętu i stojaków od takich rzeczy, że potrzeba do tego gościa. Tutaj zawinił zawodnik, ale imo tam się może wiele rzeczy stać wystarczyłaby kałuża, czy problem z sprzętem. C'mon mamy 2020 rok potrafimy robić zdjęcia i mierzyć prędkość bez
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maneharno: Ale tam zawsze jest taki finisz. Nawet jak deszcz padał i pędzili +60km/h to nie było problemu. Wina leży po stronie zawodnika, zepchnął barkiem rywala w stronę barierek.
  • Odpowiedz