Jechałem ostatnią edycje TDPA w Bukowinie i wiem jaki byl r--------l na mecie jak wszyscy amatorzy zjeżdzali pod hotel do bufetu i jednocześnie przyjechały autobusy protour które chciały sie tam rozłożyć.


@DrahLee: Pamiętam. Autobusom trudno było się przecisnąć. Sądzę, że amatorzy i tak zjadą do Bukoviny, bo będą chcieli zobaczyć start TDP, chyba że pozamykają wszystkie drogi i ich uwiężą na stacji Wierch Rusiński do wieczora.

Taki sam r--------l był na ul.
  • Odpowiedz
Sądząc po ilości wolnych miejsc w hotelach, zainteresowanie TDP Amatorów jest niższe w tym roku.

Ale to z kilku przyczyn:

1. Krótsza trasa, bo wycięto ostatni podjazd (meta na stacji Wierch Rusiński po szutrowej drodze)
2. Godzina startu 7:30 i pakiet trzeba odebrać dzień wcześniej do 20:30 (kiedyś do 22:00 i dłużej).
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już widzę zamieszanie na mecie. Zjechać się nie da inaczej niż pod prąd, chyba że masz rower MTB, to po stoku. Panie Czesławie, jeszcze tydzień czasu, aby się ogarnąć i przywrócić ostatni podjazd i metę w Bukovinie z kibicami.

Zjazd ze stacji do ronda asfaltem tylko na 2 sposoby:

- po szutrze w dół, wspinaczka pod prąd (gdzie będą zjeżdżać inni zawodnicy) i Wierch Olczański (wolne)
- po szutrze w dół, kontynuujemy Wierch Rusiński, ale
  • Odpowiedz