#metal #thrashmetal #sepultura
#cultowe (909/1000)

Sepultura - Inner Self z płyty Beneath the Remains (1989)

Jakoś tak wyszło że najpierw zachwyciłem się Schizophrenią i Arise, a dopiero po jakimś czasie wpadła mi w łapy płyta która była między nimi. Zupełnie wiedziałem czego się spodziewać, więc aż tak ogromniastego wrażenia na mnie nie
cultofluna - #metal #thrashmetal #sepultura
#cultowe (909/1000)

Sepultura - Inner...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cult_of_luna: Powinienem tu napisać, jako stary metaluch, że Sepa się skończyła przed Chaos A.D. Ale byłaby to nieprawda. Łykam wszystko do Against łącznie. Reszty nie będę opluwał, bo po prostu potem jakoś straciłem zainteresowanie formacją. Może kiedyś powrócę.

Do Roots (które bardzo, bardzo lubię) - mam tylko nawet nie zarzut co spostrzeżenie. Pięciu chłopaczków w dresach pojawiło się znikąd (piszę o Korn) i przewartościowało całą grę. Takie tuzy jak Slayer
  • Odpowiedz
Nowy #kreator jest naprawdę bardzo przyzwoity. Nie tak dobry, jak "Gods of Violence" i chyba nieco słabszy od "Phantom Antichrist", ale nie brakuje soczystych numerów. Cały album bardzo trzyma poziom, chociaż dla mnie highlighty to "Killer of Jesus" i "Conquer and Destroy". Jakoś natomiast nie porwały mnie "Crush the Tyrants" i singiel promujący wydanie płyty, czyli "Become Immortal" - ten drugi jest jakąś taką zapchajdziurą, nagraną po to, by publiczność
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zjedzon: Eeeeech, jak usłyszę kolejną płytę z piosenkami o tym, że Jezus mnie kocha, albo że masoneria i rząd światowy planują depopulację szczepionkami, to się porzygam.
Mustaine jest przykładem na to, że niektórzy na trzeźwo są po prostu nieznośni.
  • Odpowiedz