Dzisiaj, 4 lipca 2021, mija 27 lat od premiery "Music for the Jilted Generation", mojego osobiście ukochanego albumu w ogóle, a zarazem prawdziwego gamechangera.

Może i to TFOTL jest tym najpopularniejszym albumem prodiżów, jednak to Jilted jest tym jednym, który swoją mieszaniną Rave'u, Muzyki Gitarowej, Hip-Hopu, czy Psychodeliki doprawionych innymi drobnymi elementami rozpoczął całą rewolucje, nie tyle dla chłopaków, co dla całej branży muzycznej, czego efekty widoczne są po dzień dzisiejszy.

Mógłbym tak produkować
JRSZ - Dzisiaj, 4 lipca 2021, mija 27 lat od premiery "Music for the Jilted Generatio...

źródło: comment_1625418148mwKqaQosal3T6KGPPLshQt.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@JRSZ: Mój pierwszy kontakt z Prodigy to było właśnie Voodoo People. Później gdzieś przegrałem sobie cała kasetę (tak, wtedy najczęściej słuchało się przegrywanych po raz setny kaset magnetofonowych). Chwilę później wyszło The Fat Of The Land - pamiętam jak niedługo po premierze kumpel mi to puścił. Wgniotło mnie w fotel i trzymało za pysk dosyć długo. Do dziś uwielbiam.

A linia basów w "Breathe" do dziś powoduje miłe połechtanie na
  • Odpowiedz
Właśnie stuknęły 24 lata od wydania "The Fat of the Land"
Album podążający ścieżką wydeptaną przez rewolucyjnego poprzednika, jednocześnie rozwijając ją o nastęony krok, jakim była inkorporacja wokali Maxima, czy Keitha Flinta, który jako świeżo przekształcony w wyniku zabawy formułą wokalista, za pomocą singla "Firestarter" stał się jedną z najważniejszych ikon muzyki, jak i ikoną popkultury samej w sobię ❤️
It's time to blast [SMBU] (https://youtu.be/gB5aXPgZ61s?list=OLAK5uy_nbu0DKxCp5OP98AijYW81mL6QqB3gIzYk)

#theprodigy #mirkoelektronika
JRSZ - Właśnie stuknęły 24 lata od wydania "The Fat of the Land" 
Album podążający ś...

źródło: comment_1625071423Q43BHxs2M0zNAtcDVxlTEX.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Panowie wydali właśnie nowy remix/re-amp "Breathe"
Osobiście niesamowicie mi siada, ale jestem w stanie zrozumieć dlaczego niektórzy są mocno spłakusiani...
Jest on tak inny od oryginału, że jest to w zasadzie całkowicie nowy track, jednocześnie będąc starym dobrym "Breathe"

Nie można jednak odmówić Liamowi tego, że pomimo 30 lat na scenie dalej potrafi zaskoczyć.

https://youtu.be/PwSd1_K8bjQ
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szczaf: No właśnie cały sęk w tym, że re-amp, jest tak różny od oryginału, ale imo, właśnie to jest w tym najciekawsze, że dostaliśmy praktycznie nowy track na bazie starego Breathe.

Najgorsi są jednakże ci, co malkontencą na wszystko od czasów The Fat of the Land XDDD
  • Odpowiedz
https://twitter.com/the_prodigy/status/1397553117177204745

17 czerwca dostaniemy remix "Breathe" autorstwa samego Liama na współkę z Rene LaVice z gościnnym featuringiem RZA z Wu-Tang Clanu.
(Co ciekawe, samo Breathe w oryginale sampluje Wu-Tang Clan ;) )
Utwór pojawi się na ścieżce dźwiękowej najnowszej części "Szybkich i Wściekłych"

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hugoprat:

Z Resonate mam taki problem, że tak, jak jest to bardzo dobry track, tak wydaje mi się on taki pusty miejscami.
Mamy szkielet, mamy mięśnie, ale miejscami brakuje skóry, zwłaszcza w drugiej połowie tracku :/
  • Odpowiedz
@JRSZ: O masz, ja wiedziałem że tytuł jest taki jak mówisz, ale jak dorzucam kawałki to nie ma mocy żebym przepisywał, a na tego babola przy kopiowaniu nie trafiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°). A może zasugerowałem się że to oficjalny kanał i uznałem że sam błędnie zapamiętałem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@goodguy: Są takie pogłoski, że może pojawić się jakiś track nad którym zaczeli pracować przed śmiercią Flintiego. Z resztą Liam już niejednokrotnie wracał do starych pomysłów (Rebel Radio jest np reworkiem niewydanego Heatwave, podobnie Destroy, oba wyszły z 10 lat po pierwotnym pomyśle :P
  • Odpowiedz