https://youtu.be/nmGcJg2FCIM

Widzę, że nikt jeszcze nie postował, ale w streamingach pojawiła się charytatywna kompilacja z 2002 roku na której to znajduje się Prodiżowy cover "Ghost Town" od Specialsów, których to Liam i Maxim są ogromnymi fanami.

Ciekawostka jest taka, że track ten miał trafić na The Fat of The Land, jednak Liam wyrzucił go po tym, gdy inna grupa wydała swój własny cover, a jaki Liam jest, to wszyscy wiemy, to też leżało
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kartofel322: Ogólnie wersja albumowa i singlowa (w tym teledyskowa) delikatnie różnią się od siebie, wersja singlowa posiada lekko inną linię perkusyjną ;)
  • Odpowiedz
Majstry, wiecie może co to za wersja Voodoo People która przez cały ten fragment leci pod pozostałymi kawałkami? To na pewno nie jest oryginalny remix Pendulum, ani wersja VIP.
Płacę plusami za ID a za mp3 stawiam pizze, nie żartuję xD

fragment wycięty z seta:

https://soundcloud.com/marcin-567262439/volume-plus-chombo-bass-portal-live/s-dPHXhJz0eoh
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bruh, Singlowe wydanie "Voodoo People" skończyło właśnie 27 lat xD
Ugułem, mój ulubiony track, oraz ten jeden, który zaczął całą miłość do prodiżów.

Ale śmieszna historyjka jest taka, że zawarty na singlu remix znacząco wpłynął na rozwój kariery
The Chemical Brothers, znanych wówczas jako
"The Dust Brothers" w hołdzie dla duetu producentów z USA.
JRSZ - Bruh, Singlowe wydanie "Voodoo People" skończyło właśnie 27 lat xD
Ugułem, mó...

źródło: comment_1631477437PmINq8WjzklUq8Ahyy3QI8.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JRSZ kupiłem tego singla w 96 na krupówkach na wycieczce w zakopcu, to była jakaś abstrakcja bo sprzedawała mi to pani ze zdeformowana połowa twarzy. Na kasecie był utwór Goa, wg mnie najlepszy.
  • Odpowiedz
@gobelin:
W 96, to jeszcze mnie ja świecie nie było przez najbliższe 3 lata.

Co do Goa, to akurat ja osobiście preferuje original mix The Heat.
I tu jest kolejna ciekawostka...
W zależności od posiadanej przez ciebie edycji albumu Speedway i The Heat mają dwa rodzaje podziału
  • Odpowiedz
Łapał się ktoś z obecnych na ten limitowany white label?

Wiem, że paru znajomków z brainkillera brało, ale chyba żaden nie trafił na autograf
Sam myślałem, że będą o wiele droższe, to i nie kupowałem i żałuje ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#theprodigy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

twitter.com/theprodigy/

Thanks to everyone who donated to the fundraiser. Street artist @Akse_P19 has finished the mural of Keef for World Suicide Prevention day on Friday. The mural is on Beechwood Road in Hackney, near to the old site of the 4 Aces in Dalston. #raisetheroof


Dziękuję wszystkim, którzy przekazali pieniądze na zbiórkę pieniędzy. Artysta uliczny @Akse_P19 zakończył w piątek mural Keef for World Suicide Prevention Day. Mural znajduje się
TheProdigyPolska - twitter.com/theprodigy/

Thanks to everyone who donated to the f...

źródło: comment_1631205305kj8NI38dOlSrdPXAX6vfxy.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hugoprat: Generalnie track wyewoluował z niewydanego "Trigger", który to był moim ulubionym wcieleniem, po drodzę jeszcze była beta zwana "Gun" oraz jej repryza, obecnie grana na koncertach jako intro do Their Law
  • Odpowiedz
Princess Superstar - Jesus Christ I'm Nice (Princess vs The Prodigy Unreleased)

W 2004 roku The Prodigy poprosili mnie o zarapowanie czegoś do tej piosenki. Pomyślałam sobie wtedy, że ten numer jest świetny, zastanawiałam się, jak oni zamierzają usunąć ten sampel Michaela Jacksona ? Odpowiedź brzmi – nie, nie usunęli! Potem wycięli jedną lub dwie linijki z moich oryginalnych kwestii i całkowicie zmienili utwór, który stał się …. MEMPHIS BELLS. Jestem bardzo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TheProdigyPolska: In fact... Usuneli, finalna wersja ma zrekonstruowany sampel, ale oh god, te małw fragmenty wokali Jacksona jedynie dodają do całego tracku ❤️

Ale matko boska, jak dobrze, że postanowił pozostawić instrumentalem i pociąć wokale do Memphis Bells :')
  • Odpowiedz
@kartofel322: Matko boska, wszystko, tylko nie ten rework...
IMO okropny, po prostu okropny, muzycznie tak mocno generyczny edm, że aż boli, całkowite przeciwieństwo prodiżów.

Ktoś ostatnio wrzucał na dirtchamberze, czy innych warriorsach i ilość przykro mi pod postem była po prostu śmieszna XDD

Jeszcze to pseudo-sexy video, niby o gustach się nie dyskutuje, ale no po prostu nie, tak się nie robi...
  • Odpowiedz
@HeavyFuel: "Wales, certainly in the more central and
Southern parts, it'll be a fine dry day
Good deal of sunshine to begin with
Clouding over somewhat later on.
Back in south-westerly for. Showers, good."

Szkoda, że nigdy nie grali całego
  • Odpowiedz
Dzisiaj, 4 lipca 2021, mija 27 lat od premiery "Music for the Jilted Generation", mojego osobiście ukochanego albumu w ogóle, a zarazem prawdziwego gamechangera.

Może i to TFOTL jest tym najpopularniejszym albumem prodiżów, jednak to Jilted jest tym jednym, który swoją mieszaniną Rave'u, Muzyki Gitarowej, Hip-Hopu, czy Psychodeliki doprawionych innymi drobnymi elementami rozpoczął całą rewolucje, nie tyle dla chłopaków, co dla całej branży muzycznej, czego efekty widoczne są po dzień dzisiejszy.

Mógłbym tak produkować
JRSZ - Dzisiaj, 4 lipca 2021, mija 27 lat od premiery "Music for the Jilted Generatio...

źródło: comment_1625418148mwKqaQosal3T6KGPPLshQt.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@JRSZ: Mój pierwszy kontakt z Prodigy to było właśnie Voodoo People. Później gdzieś przegrałem sobie cała kasetę (tak, wtedy najczęściej słuchało się przegrywanych po raz setny kaset magnetofonowych). Chwilę później wyszło The Fat Of The Land - pamiętam jak niedługo po premierze kumpel mi to puścił. Wgniotło mnie w fotel i trzymało za pysk dosyć długo. Do dziś uwielbiam.

A linia basów w "Breathe" do dziś powoduje miłe połechtanie na
  • Odpowiedz
Właśnie stuknęły 24 lata od wydania "The Fat of the Land"
Album podążający ścieżką wydeptaną przez rewolucyjnego poprzednika, jednocześnie rozwijając ją o nastęony krok, jakim była inkorporacja wokali Maxima, czy Keitha Flinta, który jako świeżo przekształcony w wyniku zabawy formułą wokalista, za pomocą singla "Firestarter" stał się jedną z najważniejszych ikon muzyki, jak i ikoną popkultury samej w sobię ❤️
It's time to blast [SMBU] (https://youtu.be/gB5aXPgZ61s?list=OLAK5uy_nbu0DKxCp5OP98AijYW81mL6QqB3gIzYk)

#theprodigy #mirkoelektronika
JRSZ - Właśnie stuknęły 24 lata od wydania "The Fat of the Land" 
Album podążający ś...

źródło: comment_1625071423Q43BHxs2M0zNAtcDVxlTEX.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Panowie wydali właśnie nowy remix/re-amp "Breathe"
Osobiście niesamowicie mi siada, ale jestem w stanie zrozumieć dlaczego niektórzy są mocno spłakusiani...
Jest on tak inny od oryginału, że jest to w zasadzie całkowicie nowy track, jednocześnie będąc starym dobrym "Breathe"

Nie można jednak odmówić Liamowi tego, że pomimo 30 lat na scenie dalej potrafi zaskoczyć.

https://youtu.be/PwSd1_K8bjQ
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Szczaf: No właśnie cały sęk w tym, że re-amp, jest tak różny od oryginału, ale imo, właśnie to jest w tym najciekawsze, że dostaliśmy praktycznie nowy track na bazie starego Breathe.

Najgorsi są jednakże ci, co malkontencą na wszystko od czasów The Fat of the Land XDDD
  • Odpowiedz