Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@skolland: po to wlasnie tam bylo w liscie napisane ze nie moze go publikowac blogerka, ze to nielegalne. ze ma po cichu usunac te oszczerstwa i wiecej tak nierobic. wiec wtedy nie bedzie "plachty na byka". ale blogerka list opublikowala
  • Odpowiedz
@SmugglerFan: i dostala poparcie, ktore jak sadze calkowicie zahamowalo dzialania Tay wobec niej - pewnie teraz jak grzyby beda sie pojawiac inni, ktorzy tez mieli nic nie rozpowiadac o tym, ze Tay listem chce ograniczyc ich swobody obywatelskie - chociazby wolnosc slowa czy wolnosc gloszenia wlasnej opinii.

A co do zapisu o tajnosci - skoro jak sie okazalo taka forma listu lamie prawo to jak najbardziej powinno sie to publikowac
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@porBorewicz07: jak poznala swojego chlopaka to on dopiero skonczyl studia aktorskie i pierwszy film w ktorym zagral jeszcze nie byl w kinach. nie mial nawet swojego mieszkania, mieszkal z rodzicami.

a jak miala 22 lat to chodzila z takim chlopakiem 17\18 letnim, ktory nie byl nawet zadnym celebryta. zerwali bo skonczyly sie wakacje a on chodzil do szkoly z internatem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 4
@skolland: Zbyt wysokie oczekiwania? Na tych wszystkich polach, które wymieniłeś zachodzi „rewolucja”, ale „tylko” na poziomie Taylor Swift. CIWYW jest chillowe, takie połączenie „Clean” i „You Are In Love”, czyli bliżej do „1989” niż do LWYMMD i RFI. Wciąż, tak jak poprzednich trzech piosenkach, tekst ma swoje lepsze i gorsze momenty, nie łapię go w całości (w sumie nie tylko tekstu, ale i całości, choć może jeszcze za wcześnie oceniać)
  • Odpowiedz
@RoHunter: i co? kolejna piosenka w stylu starej Taylor. Sama piosenka (jak i pozostałe) spoko, podoba mi się, ale kompletnie nie są podobne do tej głównej. Płyta niby ostra, nowa TayTay, dużo buntu, koniec ze słodką Tay. A tu proszę xD Kolejna piosenka miła, spokojna.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach