Dzień 0 - spanie polifazowe
Dzisiejszy dzień (czy raczej już wczorajszy) minął nad wyraz dobrze, co nie dziwne, ponieważ spałem 7 godzin w nocy i od wstania co 4 godziny robiłem drzemki. Miałem co prawda trochę problemów z zasypianiem o dziwnych porach, ale za każdym razem chociaż te 15 minut się przespałem. W sumie dlatego nazwałem ten dzień zerowym, ponieważ jest to przejście między starym systemem spania i jednocześnie dzień rozpoczęcia nowego. Prawdziwe
Dzisiejszy dzień (czy raczej już wczorajszy) minął nad wyraz dobrze, co nie dziwne, ponieważ spałem 7 godzin w nocy i od wstania co 4 godziny robiłem drzemki. Miałem co prawda trochę problemów z zasypianiem o dziwnych porach, ale za każdym razem chociaż te 15 minut się przespałem. W sumie dlatego nazwałem ten dzień zerowym, ponieważ jest to przejście między starym systemem spania i jednocześnie dzień rozpoczęcia nowego. Prawdziwe


















#takbedzie