Parę odcinków do tyłu, doszedłem do jubileuszowego i feelsłem. Fajnie, że o Adamie nie zapomnieli. Można się d---------ć do spadku poziomu od piątego sezonu, ale nadal potrafią zaskoczyć.
Dlaczego bracia pomagają ludziom uciec przed hellhoundami, skoro umowy przez nich zawarte z crossroads demonami były dobrowolne i świadome? Chcącemu nie dzieje się krzywda, heloł?
Promowanie lewactwa... Czy Janusz Korwin-Mikke o tym wie?