– Ależ on ma paskudny ryj i do tego uśmiecha się od ucha do ucha, jak dureń – pomyślał Bormann, spoglądając na Stirlitza. – Zaraz jak mu dam po tej wrednej mordzie...
– A ja się tym czasem tobie odwinę – pomyślał Stirlitz, dalej się uśmiechając.
– A ja na końcu cię tak walnę, że padniesz jak długi – ze złością pomyślał Bormann.
–
– A ja się tym czasem tobie odwinę – pomyślał Stirlitz, dalej się uśmiechając.
– A ja na końcu cię tak walnę, że padniesz jak długi – ze złością pomyślał Bormann.
–







#suchar #stirlitz #byloaledobre
Komentarz usunięty przez moderatora
Stirlitz szedł sobie nocą przez las. Nagle w ciemności dojrzał parę wielkich, świecących oczu.
"Sowa", pomyślał Stirlitz.
"Sam jesteś sowa", pomyślał Bormann.