@morphixx:

Niewolnicy, bądźcie posłuszni ziemskim panom ze czcią i drżeniem, w prostocie swego serca – jak Chrystusowi. Nie

służcie na pokaz jak ci, którzy ludziom pragną się przy podobać, ale jak niewolnicy Chrystusa, wypełniający ochoczo wolę Bożą. Służcie z życzliwością jak Panu, a nie jak ludziom.

List do Efezjan.
  • Odpowiedz
Tak pisał E. Gibbon o podbojach Justyniana:

Po tym jak sam Rzym został pozbawiony cesarskiej purpury, książęta Konstantynopola przejęli jedyny i święty sceptr monarchii. Domagali się, jako należnego im dziedzictwa, prowincji podbijanych niegdyś przez konsulów i cezarów. Nieudolnie dążyli do uwolnienia swych wiernych poddanych na Zachodzie spod uzurpacji heretyków i barbarzyńców.

E. Gibbon, The History of the Decline and Fall of the Roman Empire, t. 2., Cincinatti 1844, s. 23. moje koślawe
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wystarczyły dwa zwycięstwa, żeby zniszczyć Królestwo Wandalów

Afryka Prokonsularna od zawsze była dla rzymskich cesarzy oczkiem w głowie. Druga pod względem bogactwa prowincja zapewniała olbrzymie dochody – i co najważniejsze – dostawy annony, czyli zboża zwożonego prosto do Rzymu. Nic dziwnego, że od V w., kiedy perła Afryki została utracona na rzecz przybyłych z półwyspu Iberyjskiego Wandalów, stała się obiektem wielu śmiałych planów dążących do wyrwania jej z rąk barbarzyńców.

Warto tutaj wspomnieć
michelney - Wystarczyły dwa zwycięstwa, żeby zniszczyć Królestwo Wandalów

Afryka P...

źródło: comment_7ciajjURQSmHEAOJSkMIkSVB61wXHDjv.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fantastyczny wpis. Nóż się w kieszeni otwiera ile artefaktów zostało utraconych w taki głupi sposób. Czasem jednak udaje się coś uratować. Przypomina się historia jedynego zachowanego złotego florena Władysława I Łokietka, wyjętego w ostatniej chwili dosłownie z pieca.

Myślę, że tylko cesarz (i cesarzowa) mógł być przedstawiany z aureolą wokół głowy. Mało też prawdopodobne żeby w numizmatyce pojawił się ktoś nie będący członkiem bezpośredniej rodziny panującego.
  • Odpowiedz