Mircy, domniemane mirkowe tzw. "stulejarstwo" ma się nijak do tekstów muzyki lat 70/80. Słucham właśnie radia à la "Hity lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych" i co rusz kwiatki:

- Prawie-kuc Smokie który od 24 lat nie może zagadać do sąsiadki;

- Stalker Sting (pseudonim niemalże niczym samiec alfa), który śledzi każdy ruch i oddech kobiety, która nie mogła z nim już wytrzymać i go rzuciła;

-
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Otter: Ha, to jest prawda. Też to zauważyłem. W polskich kawałkach to samo... "Na spojrzenie czekam lub gest, proszę Aisha żądaj czego chcesz" xDDD Aczkolwiek to trochę później.
  • Odpowiedz