Od jakiegoś czasu przypominam sobie animacje, jakimi jarałem się za szczenięcych lat. Teraz wypadło na Spiderman: The Animated Series i kurcze jaka ta animacja jest zabawna. Zdecydowanie nie doceniałem humoru zawartego w niej gdy byłem młodszy.
Spider-Man: Yeah, somebody's gotta save the guy who hates Peter Parker. Guess who? Talk about dramatic irony!
Zauważyliście jaką głupią cipą była Mary Jane? Poznajemy ją gdy spotyka się z Flashem - tępym mięśniakiem, którego największym życiowym osiągnięciem jest dostanie od rodziców fajnego auta na urodziny, co swoją drogą u samej M.J. wywołuje natychmiastowe podniecenie. Gdy tylko się z nim rozstaje, jej nowym chłopakiem błyskawicznie zostaje Harry - bogaty dzieciak, który wszystko zawdzięcza bogatemu ojcu. Związek z Harrym nie przeszkadza jej oczywiście w tym, by przy pierwszej okazji przelizać się