A kto powiedział, że nie można mieć kawałka Muru Chińskiego tylko dla siebie? No dobra, dla siebie i nowych znajomych.
Odwiedziłem tę najbardziej reprezentatywną i najczęściej odwiedzaną cześć muru w Badaling. Od samego początku zakładałem, że chciałbym dotrzeć do takiego momentu, gdzie nie będzie nikogo, albo chociaż prawie nikogo. Szczerze mówiąc nie za bardzo wierzyłem w sukces tej misji. Zaczęło się od braku biletu na pociąg, ponoć trzeba go kupić przynajmniej dzień
Odwiedziłem tę najbardziej reprezentatywną i najczęściej odwiedzaną cześć muru w Badaling. Od samego początku zakładałem, że chciałbym dotrzeć do takiego momentu, gdzie nie będzie nikogo, albo chociaż prawie nikogo. Szczerze mówiąc nie za bardzo wierzyłem w sukces tej misji. Zaczęło się od braku biletu na pociąg, ponoć trzeba go kupić przynajmniej dzień











@szancik jestem z nim na pokoju w hostelu. Właśnie wrócił do Szanghaju po przerwie i szuka mieszkania. Jest wykładowcą na uniwersytecie. W Polsce mieszkał w Krakowie (cztery lata w latach 90) i również wykładał z tego co mówił na Jagielońskim.