Te pare dni kiedy będąc na wyjezdzie z dala od mediow cyfrowych i ctrl+z lece tylko tuszem, i to w opcji bez wstępnego szkicu a wszystko w biegu na zywca, uswiadomily mi najwieksza blokade dla mojego procesu tworczego. Niby oczywista ale jakos mi do tej pory umykala.
Jest to mianowicie... strach. Przed zla kreska, przed spieprzeniem jakiegos fragmentu, przed opinia ludzi


















Mija 10 lat mojego "rysowania na poważnie"(od 2005 zbieram swoje prace). Przyszedł czas na policzenie się ze swoją przeszłością. Podsumowanie małe :) najwięcej pracowałam w liceum, z racji masy wolnego czasu. Teraz warsztat lepszy ale czasu trochę mniej. Wzięłam się za siebie, lepiej zorganizuję swój czas i zamierzam
źródło: comment_4rHklptNJ3Xb78hl2OxhbX6OOLJfcinb.jpg
Pobierz