Mireczki,
Pojechałem dzisiaj po pieska dla babci #rozowej, z olx. Wjechaliśmy umówieni na 12. Dom z wyglądu na opuszczony. Brak dzwonka, dwa duże psy na podwórzu z psiakami w kojcu. Pukamy, obchodzimy cały dom, dzwonimy nikt nie odbiera. Czekamy 30 minut.
Przyjeżdża jakiś dziadek zielonym golfem. Przedstawia się jako wujek który przyjechał w odwiedziny i mówi (wskazując palcem na kojec) że zwracał uwagę właścicielom (chyba siostrzeńcowi) by je rozdzielił.
Pojechałem dzisiaj po pieska dla babci #rozowej, z olx. Wjechaliśmy umówieni na 12. Dom z wyglądu na opuszczony. Brak dzwonka, dwa duże psy na podwórzu z psiakami w kojcu. Pukamy, obchodzimy cały dom, dzwonimy nikt nie odbiera. Czekamy 30 minut.
Przyjeżdża jakiś dziadek zielonym golfem. Przedstawia się jako wujek który przyjechał w odwiedziny i mówi (wskazując palcem na kojec) że zwracał uwagę właścicielom (chyba siostrzeńcowi) by je rozdzielił.










Czy tinder to dobra opcja dla #rozowej, która nigdy nie miała chłopaka? Czy da się tam poznać kogoś do poważnego związku? Czy faceci tam oczekują tylko jednego? :(
Wiem głupie pytania, ale nie wiem za bardzo gdzie mam szukać tego jedynego a feelsy tak bardzo (╯︵╰,)
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną