"Kolejną hipotezą odnośnie zrywania łaczności jest możliwość występowania miniturowych jetów pod Philae. Taki mini-jet mógłby wprawiać lądownik w ruch lub drganie, powodując zakłócenie w transmisji danych"

"Pojawiła się sugestia, że wskutek wcześniejszego nagrzania się lądownika mogło dojść do sublimacji podłoża, w którym wylądował Philae. W konsekwencji mogło dojść do ruchów podłoża, które zarejestrował lądownik."

#rosetta
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LostHighway: Planetoida/Asteroida to taki duży kamień, skała z minerałów, czasem metalu mająca najczęściej w miarę stabilną lekko eliptyczną orbitę dookoła słońca. Najwięcej planetoid w układzie słonecznym znajduje się w pasie planetoid pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza i tam sobie najczęściej spokojnie krążą.

Kometa to taka bryła lodu, brudu i pyłu sklejonego razem, kótra przylatuje gdzieś z dalekiego układu słonecznego, przelatuje niedaleko koło słońca, parując trochę i stąd ma widoczny "ogon", a potem wraca w dalekie i zimne otchłanie układu słonecznego (Pas Kuipera, blisko nas; Obłok Oorta zdecydowanie dalej), niektóre przylatują potem znowu w miarę szybko: 67P ok.6 lat, czy kometa Halleya 76 lat, niektóre co 10tys. lat, niektóre co 100tys. a niektóre przelatują tylko raz i wylatują z powrotem daleko w przestrzeń. Ostatecznie:

-Z komety może ulecieć wszystko co może parować i zostaje tylko zimny ciemny kamyk snujący się po układzie
  • Odpowiedz
Ogólnie nie wiadomo czy Rosetta jest przytwierdzona do powierzchni komety, sprawdzają dane z telemetrii, ponieważ wydaje im się, że Rosetta po prostu podskakuje. Jutro konferencja na 14.

#rosetta
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

TLDR z konferencji:

Lądownik prawdopodobnie odbił się od powierzchni, bądź uniósł się po jakimś czasie obracając wokół własnej osi.

Prowadzący konferencję skomentował to żartem:

So
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach