@pendzoncy_jez: Polski syndrom, czyli negacja sukcesu. Jak komuś się wiedzie lepiej, to jest wróg i trzeba bo wyzywać i tłamsić. Wszystko jest złe, wszystko jest niedobre. Też stąd wziął się przysłowiowy "sąsiad".

Bo zamiast napisać, "fajnie że dotrzymała obietnicy", czy "super że Ci kupiła" to wyszukujesz wszystko czym można to negować. Od to, polski syndrom.

Naleciałość po komunie i socjalizmie. Wszyscy są tacy sami, każdy jest szary. A kto próbuje
  • Odpowiedz