Czy jest tu jakis pracownik socjalny, ktory bylby w stanie i mial chec ze mna porozmawiac i byc moze pomoc. Zdaje sobie sprawe, ze praca po godzinach, nie jest przyjemnoscia, ani nikt tego nie wymaga, ale jesli tak, to bede najbardziej wdzieczna osoba na swiecie #pracasocjalna #pytanie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@white_widow: Ona miala asystenta na pol etatu. A reszte w biurze. Ale i tak byl czas ze cale dnie jezdzila swoim autem po rodzinach. Z dzieciakami lekcje odrabiala np 13-15. Wczesniej robila "kontrole" rodzicom czy posprzatane, jezdzila z nimi no do pcpru zalatwiac cos bo nie umieli nawet pisac.
plus pisanie raportow. Ale normalnie pracuje 7-15 pon- pt
  • Odpowiedz
@pan_japk0: Śmieszki heheszki, ale doskonale pamiętam sytuację, w której to wykładowca miał duży problem ze zwracaniem się do koleżanki na wózku. Chciał powiedzieć "pani wchodzi" (do sali), ale się zająknął, i użył jakiejś innej formy. Cała sytuacja była bardzo niezręczna a zupełnie niepotrzebnie. Zawsze mnie wkurza (i tych niepełnosprawnych zapewne też) jak inni traktują ich jak jajko, uważając na każde wypowiadane słowo, nie chcąc zranić ich uczuć, a tak naprawdę
  • Odpowiedz