Kurde, chyba największy Avatar przemawia do mnie z innych poziomów.
Śniło mi się, że byłem koło jakiejś hali sportowej, i okazało się, że koło niej, w jakiejś knajpie, odbywał się minizlot fanów Marka.
Siedziałem sobie na przystanku autobusowym i jakieś kobiety podeszły do mnie, bo dowiedziały się, że kiedyś poznałem Marka. W rzeczywistości nie poznałem go nigdy, nie miałem zaszczytu, ale w owym snie (alternatywna rzeczywistość?) rzeczywiście przypomniało mi się, ze jadłem
Śniło mi się, że byłem koło jakiejś hali sportowej, i okazało się, że koło niej, w jakiejś knajpie, odbywał się minizlot fanów Marka.
Siedziałem sobie na przystanku autobusowym i jakieś kobiety podeszły do mnie, bo dowiedziały się, że kiedyś poznałem Marka. W rzeczywistości nie poznałem go nigdy, nie miałem zaszczytu, ale w owym snie (alternatywna rzeczywistość?) rzeczywiście przypomniało mi się, ze jadłem
























Jednak może się też dziać coś innego. Musimy zadać sobie pytanie, czy te testy COVID są w rzeczywistości sprytnym sposobem uzyskania tajnego dostępu do wnętrza naszych ciał,
@Bzdziuch: no geniusz