Mirki z #historia! Mam mały kryzys życiowy. Zawsze uczono mnie, że Piłsudski wielkim Polakiem był. Nigdy tego nie poddawano w wątpliwość, to był dla mnie święty świecki :P (wpływ ojca). Nawet Paderewskiego i Dmowskiego poznałem później.

A teraz JEB - czytam, że Dziadek był agentem austryjackim, prawdopodobnie też francuskim i diabli wiedzą jakim jeszcze.
JEB - Zychowicz w kolejnej książce krytykuje go (chyba, nie czytałem jeszcze) za błędną ocenę zagrożenia bolszewickiego.
JEB - W Uważaku najnowszym czytam, że zepchnął i właściwie zniszczył Rozwadowskiego - wg tego źródła nawet nie jest on autorem Bitwy Warszawskiej (zresztą, to nie pierwsze źródło - w jednym podaje się Weyganda, który jednak się wzbraniał przed tym, teraz właśnie Rozwadowskiego, który jednak się nie wzbraniał).
Dodatkowo wiem już, że to piłsudczycy właśnie byli tą grupką debili, którzy sprowadzili na nas koszmarną klęskę. A jeszcze to, że doprowadził do małej wojny domowej i obalił legalną władzę (jaka by ona nie była, uzdrowienie mimo wszystko chyba się niezbyt udało?) - dla mnie dojrzalszego zaczyna gość przypominać dzisiejszego Stonogę czy Korwę, który zebrałby swoich popleczników i ruszył na wiejską - a co dalej, to nieważne (to tylko porównanie, proszę się do niego stricte nie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A teraz JEB - czytam, że Dziadek był agentem austryjackim, prawdopodobnie też francuskim i diabli wiedzą jakim jeszcze.


@Precypitat: Ich agentem raczej nie, a przynajmniej nie w II RP (pod zaborami może), ale są ludzie którzy twierdzą że razem z Leninem nie trafili do swoich państw w odpowiednim momencie tak poprostu, tylko byli agentami niemieckimi (II Rzesza upada, na wschodzie pojawia się Polska która zamiast zgarniać niemieckie terytoria i się odbudować to leje się z ruskimi, którzy tak samo zamiast się ogarniać to pod wodzą Lenina robią gorszy r--------l, to akurat Niemcom bardzo odpowiadało, a jak tam trafił chyba nie muszę przypominać). Piłsudski rzeczywiście był stronnikiem Niemieckim, ale raczej przez trzeźwą własnych sił i sytuacji międzynarodowej, a nie przez marki.

Zychowicz w kolejnej książce krytykuje go (chyba, nie czytałem jeszcze) za błędną ocenę zagrożenia bolszewickiego.

Nie wiem jak wygląda ta krytyka, ale Józef obawiał się powrotu białej Rosji (której nie podobał się plan niepodległości Polski, a najbardziej przychyli Polsce dowódcy dawali nam granice co najwyżej Kongresówki; dlatego pomógł czerwonym i wstrzymał ogień gdy Ci poinformowali go że jak dalej będzie z nimi walczył to przegrają i
  • Odpowiedz
"Widziałem starania ustawiczne i stale idące bez ustanku w jednym i tym samym kierunku, aby agentury obce, płatne, były możliwie na górze państwa. Szły one krok w krok obok mnie jako Naczelni-ka Państwa, szukając wytworzenia kilku rządów w Polsce – obok rządów, stojących przy mnie – rządów agentur stojących po-za mną. Widziałem uśmiechy reprezentantów obcych państw, gdy śmiało w oczy mi patrząc, mogli powiedzieć, że moje zamiary mogą być zniszczone zupełnie nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

My na dwa fron­ty woj­ny pro­wadzić nie możemy, więc ja was woj­ny na dwa fron­ty uczyć nie będę. Woj­na na dwa fron­ty to znaczy ginąć tu na Pla­cu Sas­kim z szab­la­mi w dłoni w ob­ro­nie ho­noru na­rodo­wego.

- Józef Piłsudski


#cytaty #pilsudski
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach