Prime MMA jest jedyną w tej chwili prawdziwie freakową, dramową, pato federacją, która nie wstydzi się korzeni - Nigdy nie było udawania, że Magical nie istnieje, tak jak perfidnie robił to Fame MMA, który zaraz po tym jak obrósł w piórka poszedł w lansik na influ, a Magicali i Bystrzaków traktował jak trędowatych.
Sposób prowadzenia gali też jest taki jak powinien być. Walka za walką, bez zbędnego #!$%@?, #!$%@? koncertów, czy pokazywania
@Stopy_Mariusza: Zgadzam się. Moim zdaniem ta gala to była jedna z najlepszych gal. Szkoda tylko, że walkę, na którą najbardziej czekałem, niestety nie odbyła się. I choć wielu jedzie teraz po Ciosie, osobiście uważam, że największą ciotą nadal jest tucznik, mając osobistą dramę z Ciosem, to schował się za brata zamiast honorowo rozwiązać problem.

A co do samych gal - szczerze wolałbym aby było więcej freaków bez doświadczenia, niż zawodowstwa.
@R34P3R: Otóż nie. Największą ciotą jest CIOS i nie ma konkurencji obecnie. Magical wyszedł do swojej walki z Rafonixem, tylko wtedy złamał nogę. Od tego czasu raczej walk unika i otwarcie o tym mówi że nie będzie się bił. I nie udaje kozaka w przeciwienstwie do FARMAZONA Ciosa. Młody Łukasz chciał walczyć w jego imieniu ale oczywiście tchórz cios uciekł na 5minut przed walką - większej żenady nie było i chyba
Jeżeli ta historia o nitro w trumnie jest prawdziwa to moim najlepszym kandydatem podejrzanym o ten czyn jest ten zapijaczony parobek Tomeczek. Na pogrzebie wśród tych, którzy w ogole mieli dostęp do otwartej trumny z Majorem w tej kaplicy tylko on miał ze sobą reklamówkę pełną jakiś fantów. Nie mam pojecia co w niej było, ale była cała zapełniona pewnie jakimiś ciuchami na przebranie dla Knura w razie awarii po ciężkiemu, jak