spędzam te święta samotnie. O 20:00 mam zamiar obejrzeć Kevina. Jak się skończy, to przełączam na transmisję z pasterki na tvp, a później to nie wiem. O 00:00 może sobie obejrzę "Biali nie potrafią skakać", albo nie wiem. Ale zanim będę oglądał filmy, to zjem odgrzewaną mrożoną rybę z chlebem i barszcz czerwony instant z pierogami z grzybami. Jeszcze miałem w planach włączyć kolorowe światełka, ale nie wiem, czy uda mi się