Będę kandydatem na papieża, ale nie po to, że papieżem chcę być. Od początku powtarzam: chcę zdobyć poparcie polskich biskupów, aby od środka pokazać wam, jak wygląda konklawe.
Stoję przed państwem nie po to, aby zostać papieżem, bo nie mam ku temu kompetencji i doświadczenia. Nie jestem w stanie piastować tego urzędu z odpowiednią godnością i klasą. To zupełnie jak moi konkurencji, ale oni o tym nie wiedzą. Poza tym nie stać mnie,
Stoję przed państwem nie po to, aby zostać papieżem, bo nie mam ku temu kompetencji i doświadczenia. Nie jestem w stanie piastować tego urzędu z odpowiednią godnością i klasą. To zupełnie jak moi konkurencji, ale oni o tym nie wiedzą. Poza tym nie stać mnie,



























Jak będzie leciał czarny dym, to wybiorą arcybiskupa z Afryki?