Wczoraj użądliła mnie osa w wewnętrzną stronę dłoni, mocno bolało, kłuło przez godzinę, później już tylko było spuchnięte, ale wieczorem już zaczęło przechodzić, przed snem już prawie było ok, dzisiaj się budzę i znowu jest opuchnięcie, swędzi i boli jak cholera, jeszcze jak nie ruszam ręką to mniej, no, ale kurde, to jest prawa dłoń, trudno nią nie ruszać ... Tak w ogóle to możliwe, że opuchnięcie może się tak zmniejszać i
Siema mirasy dziwna sprawa. Bylem na wyjezdzie zajmowalem sie czyszczeniem prysznicy. Gdy wrocilem w drodze powrotnej napuchla mi prawa dlon dokladnie nad nadgarstakmi. W nic nie uderzylem. Mam tam niby plamke czerwona ktora czasem swedzi, nie przypominam sobie aby mnie cos ugryzlo. Czuje lekki bol przy zginaniu. Oouchlizne mam od nocy z niedzieli na pobiedzialek. Wczoraj reke moczylem w wodzie z octem dwie sesje po jakies 40 minut nic to chyba nie
Coś mnie wczoraj w nocy porządnie ukąsiło. Obudziłem się wczoraj rano z lekkim obrzękiem nadgarstka, wieczorem jak jakiś debil poszedłem grać w siatkówkę i gdy wróciłem to opuchlizna sporo się powiększyła, od 18h w ogóle się nie zmniejsza, znacie jakieś domowe sposoby oprócz lodu na to żeby przyśpieszyć gojenie?
Komentarz usunięty przez autora