Dostaję już w głowę od pobytu tutaj.

Pielęgniarkę spytałam dziś, ile razy dziennie powinnam smarować skórę butaprenem (zamiast Bepanthenem). Z pełnym przekonaniem powtórzyłam to, kiedy zrobiła wielkie oczy i wydusiła - "Czym...?"

Panią w aptece poprosiłam o wapno palone (?!) - na alergię.

A,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No więc tak. Idę dziś na mecz. Ze znajomymi mojego znajomego. Z X osób będę znała jedną. Z tego, co wiem, to do tego pubu wybiera się duuuża grupa jego znajomych.


I jeszcze pół biedy, gdyby byli tam sami faceci. Z facetami lepiej się dogaduję, czuję się przy nich dużo pewniejsza siebie, może dlatego, że oni są zwykle jacyś tacy bardziej nieśmiali. Ale tam mają być też...

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurcze, Mireczki. Dwa tygodnie temu zadzwoniła do mnie zapłakana pani, z którą kiedyś pracowałam, że ma problem z córką. Problem w szkole, z zachowaniem, z nauką, z rodzeństwem, z kolegami z klasy, codzienne awantury, dramat, ona nie ma siły. Pogadałam chwilę z małą, wysłałam jej maila (tak na szybko narysowałam jej motywkę-przypominajkę) i właśnie dostałam wiadomość, że po tym telefonie problemy, które mieli z nią dzień w dzień od roku ustały jak
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurcze, Mirki. Jestem szczęśliwa.

I to nie jest tak, że wszystko jest idealnie. Wręcz przeciwnie, przede mną dużo pracy nad samą sobą, ogarnięcia się, ustabilizowania swoich relacji, swojego życia, swojej kariery, swoich finansów, swojego zdrowia. Właściwie z perspektywy osoby stojącej z boku, przede mną jest do zrobienia, do wypracowania więcej, niż mniej. Z perspektywy moich rodziców mam do zrobienia jeszcze...wszystko.

Ale mieszkam w przepięknym miejscu. W miarę bezpiecznym zakątku świata. Mam co jeść,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Magromo: Nie nagle, bo takie rzeczy wymagają pracy, a te niedawno było kilka miesięcy temu. Wszystko okazuje się kwestią odpowiedniego przewartościowania. Ja po prostu nie z tych, którzy czekają z założonymi rękoma, aż wszystko samo pospada z nieba, a że mam gorsze chwile - kto nie ma? Zauważ, że nigdzie nie deklaruję wiecznego psychohurraoptymizmu. Chodzi raczej o to, że mimo, że mam niewiele, to jestem wdzięczna za to, co mam.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 112
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nvmm: z Twojego wpisu można wywnioskować, ze mdlenie na widok kukielkowych wampirów jest normalne, za to teraz ludzie są nieczuli i w ogole. Jak dla mnie teraz jest wszystko w porządku. Gimbami smiechajacymi ze scen śmierci bym sie nawet nie przejmował, na bank chcą sie popisać i tyle. Założę się, ze gdyby ludziom, na których zadnego wrażenia nie robi smierć na ekranie przydarzylo by sie byc świadkiem śmierci w rzeczywistosci
  • Odpowiedz
- Pani Nvmm, czy ja mogę dziś u pani na zajęciach zostać?
- Pewnie, a rodzice wiedzą, że zostajesz?
- Mama wie... - wzrok wbija w ziemię, coś się święci.
- ...a tata?
- Tatę wczoraj policja zabrała bo chciał zabić mamę. I o tym chciałam z panią porozmawiać.

Przerwę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Pani Nvmm, bo ja już nie wiem co robić, skąd w niej ta agresja, to już tyle razy awantury w domu o to były, ona już tyle razy lanie dostała żeby nie biła innych dzieci i ciągle nic."

#dzieci #nvmmpisze #truestory #gorzkiezale
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach