@elcolonello @konradinio:

Co jak co, ale to Rosja widzi problemy tam, gdzie ich nie ma.

Chętnie będę miał spokojnego Rosjanina za sąsiada (i nawet już miałem), ale nikt Rosjan kwiatami nie przywita jeżeli przyjeżdżają czołgami w akompaniamencie gradów (zamiast autkiem, jak człowiek) i rozpamiętują jakieś zaszłości z XVIII wieku (kiedy moi przodkowie pewnie nawet Polakami nie byli i nic nie mieli nigdy wspólnego
arxorm - @elcolonello @konradinio: 

Co jak co, ale to Rosja widzi problemy tam, gdzi...
  • Odpowiedz
@elcolonello: Jeszcze musi być oficjalnie uznane, ale może się nie znam. Największa beka będzie, jak zrobią sobie referendum separacyjne pod lufami jak na Krymie, a potem kacapy się na nich wypną. Ciekawe do kogo będą wtedy skamleć. Ciekawe kto im będzie emerytury wypłacał? Bo chyba nie wierzysz w to, że Ukraina będzie łożyła na zdrajców? Oj będzie płacz i zgrzytanie zębami.
  • Odpowiedz
@lukaslm: A są jakieś dowody? Świadkowie? Coś cisza w mediach...Ciekawe jak ranny przedostał się najpierw na Ukrainę, a potem do Charkowa. Helikopterem poleciał czy otworzył jakiś magiczny portal do teleportacji? Separatyści wypuścili dowód zbrodni? W DRL nie ma szpitali?
  • Odpowiedz
@Myrten:

stronę Ukraińską jak i Rosyjską uważam za równie zakłamane.

Jednak stowarzyszenie matek których synowie zostali wysłanie potajemnie na wojne jest dla mnie autentyczne
  • Odpowiedz
@elcolonello: Staram się pomijać Twoje posty, bo wieje propagandą, ale zauważyłem Human Rights Watch, więc pomyślałem, że napisałeś/wrzuciłeś coś w miarę obiektywnego i wartościowego. I co?

Widzę oba linki do rosyjskich źródeł zamiast do strony HRW. Ale myślę - wejdę w te linki i tam znajdę odnośnik do HRW. Wszedłem, przeczytałem i nic takiego nie znalazłem. Następnym razem proszę o neutralne źródła - nie rosyjskie, nie ukraińskie. NGOsy mogą być.
  • Odpowiedz