Wspaniała to była przygoda, nie zapomnę jej nigdy :)
Wczoraj w końcu po około 150h na liczniku (co w przypadku tej gry chyba nie jest ilością przesadzoną) pokonałem ostatniego bossa w Tales of Vesperia. Dziś tylko jeszcze obczaję kilka pozostałych side questów i zaczynam kolejną podróż ;)
Nie będę się zbytnio rozpisywać o ficzerach ani robić mini recenzji, bo tych jest w necie mnóstwo. Powiem tylko tyle:
- jest to jeden z najlepszych jrpg w
Wczoraj w końcu po około 150h na liczniku (co w przypadku tej gry chyba nie jest ilością przesadzoną) pokonałem ostatniego bossa w Tales of Vesperia. Dziś tylko jeszcze obczaję kilka pozostałych side questów i zaczynam kolejną podróż ;)
Nie będę się zbytnio rozpisywać o ficzerach ani robić mini recenzji, bo tych jest w necie mnóstwo. Powiem tylko tyle:
- jest to jeden z najlepszych jrpg w






















#nintendoswitch
Mi wygodniej się gra na Lite, żonie na V2. Każdy jest zadowolony i nie wyobraża sobie grania na drugim sprzęcie.
Wszelkie opinie "lite jest bezsensu" lub "pełna wersja jest bez sensu" można sobie wsadzić.
Z mojej perspektywy, jeżeli faktycznie zamierzasz grać tylko mobilnie to nie ma sensu płacić za stacje dokującą i nosić sprzęt który trzeszczy przez odpinane joycony.
A popularny argument "bo może się