@austin-spare: Mi pomogły trzy rzeczy:

Po pierwsze poczucie tożsamości. Nigdy się nie utożsamiałem z substancjami. Na grupach AA jakoś uderzało mnie, kiedy ludzie zaczynali wypowiedź "Nazywam się xx i jestem alkoholikiem / narkomanem". Nie chciałem się tak widzieć. Coś w środku krzyczało, że to nie jest prawda o mnie, i gdybym tak powiedział to czułbym się, jakbym specjalnie wymuszał litość wobec swojej osoby, ewentualnie próbował odbyć etap żałowania i
  • Odpowiedz
@austin-spare: ogólnie ciężka walka jest ze stimami, ja mam taki problem, że nie mam głodów etc dopóki mi ktoś o tym nie wspomni, bądź ma ze sobą, temu unikam takiego towarzystwa, nie piję alko, bo alko u mnie wywoływuje to, że mam w------e i najchętniej to bym z-----l w nochala, wyszedłem z ciągu rocznego, że waliłem dzień w dzień i jestem sam osobiście na etapie takim, że się złamie czasami,
  • Odpowiedz