To ze zginal to pewne. Ale jak go nazwac? Himalaista? Na pewno?
Bo to bardziej byl prankster gorski ktorego zaskoczyla popularnosc.
I chyba przez tą popularnosc mocno przecenil swoje sily.
Bo Nanga naprawde mu duzo jego błedow darowala. Panietam jak spedzil kilka dni w jamie snieznej i zszedl zywy. Źle to zinterpretowal. Nie tak, ze Góra darowala mu tym razem życie ale tak że jest niepokonany.

Ja go pamietam jako dobrego muzyka
wykops2 - To ze zginal to pewne. Ale jak go nazwac? Himalaista? Na pewno? 
Bo to bar...